List z lutego 2012

Drodzy Małżonkowie, przyszli Małżonkowie i nie tylko!

 

     Witamy ponownie po przerwie.
Boże Narodzenie, czas oczekiwania, rodzinnych spotkań i prezentów za nami. Jeszcze trochę i skończy się karnawał...
     My tym razem chcielibyśmy poruszyć kwestię płodności i prokreacji w małżeństwie.
Wyobraźcie sobie, że obecnie w naszym kraju co piąte małżeństwo, nie może doczekać się potomstwa. Przyczyny są różne. Jeśli małżeństwo współżyje ze sobą nie stosując żadnych środków antykoncepcyjnych, a nie udaje im się począć dzieciątka w ciągu dwóch lat to znaczy, że powodem może być niepłodność któregoś ze współmałżonków. I właśnie taki stan rzeczy powoduje, że rozczarowani małżonkowie zaczynają biegać od lekarza do specjalisty a od specjalisty do kolejnego..... specjalisty. Rozpoczyna się proces analiz, badań itp.
Powiedzmy sobie szczerze, że ani to proces miły ani tani, a im małżonkowie bardziej zdesperowani,  tym więcej, są w stanie znieść i … zapłacić.
Na koniec jest im proponowana metoda in vitro jako najlepsza na posiadanie własnego potomstwa.
Na szczęście są młodzi ludzie, którzy mimo ogromnej chęci bycia rodzicami, nie godzą się              (i słusznie)  na taki sposób osiągnięcia celu. Metoda in vitro nie leczy niepłodności.
Zapłodnienie in vitro polega na połączeniu komórki jajowej i plemnika w warunkach laboratoryjnych, czyli poza ziemskim organizmem rozrodczym. Jeśli nawet proces ten uda się na tyle, że dziecko przyjdzie na świat, to przecież ci małżonkowie  w dalszym ciągu są niepłodni, choć zostali rodzicami.
     Medycyna jednak lubi zwracać się ku naturze i z niej czerpać wiedzę. Tak jest w przypadku naprotechnologii.
Naprotechnologia  to metoda diagnozowania i leczenia niepłodności polegająca na prowadzeniu dokładnych obserwacji kobiecego organizmu i tworzeniu na tej podstawie indywidualnych wytycznych dla każdej pary.
     W naszym liście chcemy zwrócić Waszą uwagę na kwestię rodzicielstwa. Dziecko nie może być celem samym w sobie dla małżonków. To nie rzecz, dziecko to żywy człowiek! To owoc miłości małżonków a nie „preparat” domaciczny. Niemożność bycia rodzicem, jest na pewno ogromnym cierpieniem. Rodzicielstwo jednakże to wielkie wyzwanie i odpowiedzialność. To etat wypełniający całą dobę, ale dziecko to nasza latorośl, to cząstka nas samych.
     Bywa jednak, że nie jest nam dane mieć „swoje – biologiczne” dzieci.
Ten problem będzie tematem kolejnego naszego listu.
     Dziś chcemy zwrócić Waszą uwagę przede wszystkim na metodę diagnozowania jaką zajmuje się naprotechnologia. Proponujemy byście zaglądnęli na stronki internetowe dotyczące tego zagadnienia. Zapraszamy....

Aga i Grześ

Stronka – naprotechnologia.pl
http://www.naprotechnology.pl/
http://www.pro-life.org.pl/2008/03/naprotechnologia-alternatyw-dla-in.html
http://naprofamilia.pl/
http://ekai.pl/wydarzenia/x14636/naprotechnologia-szansa-na-dziecko-bez-...
http://www.leczenie-nieplodnosci.pl/