W którą stronę biegniemy?
Słowa Jezusa o potrzebie przekraczania siebie są dla nas nie lada wyzwaniem, mimo że przecież potrafimy być stanowczy, kiedy realizujemy nasze potrzeby. Dziś jednak słyszymy konkretny warunek naśladowania Jezusa, którego nie można spełnić bez rezygnacji z pewnych rzeczy, przywilejów, kontaktów. Jak nie da się zjeść ciastka, a zarazem mieć ciastko, tak nie da się podążać za Jezusem z całym bagażem osób, rzeczy i spraw, które tworzą nasz świat. Jeśli wybieramy królestwo Boże, jednocześnie stopniowo uczymy się rezygnować z królestwa doczesnego. Dlatego w wirze życia bezcenne są chwile zatrzymania, na przykład tak jak dziś – w niedzielę. Zarówno czas modlitwy w kościele, jak i refleksji w ciągu całego dnia daje nam szansę pytania siebie o to, za kim i za czym podążamy oraz czy ze względu na miłość do Jezusa jesteśmy gotowi wyrzec się tego, co jest dla nas cenne.
Jezu! Ty jesteś moim największym skarbem. Ty jesteś najważniejszą osobą w moim życiu i dlatego naucz mnie wyrzekać się wszystkiego, co mi nie pozwala podążać za Tobą. Pomóż mi za Tobą pobiec.

Rozważania zaczerpnięte z Ewangelia 2026
ks. Jerzy Jastrzębski
Edycja Świętego Pawła