Zaproszenie i zarazem odrzucenie?
Przyglądamy się dziś dziwnej postawie króla. Jak pogodzić słowa zaproszenia: „Przyjdźcie na ucztę!” z poleceniem: „Wyrzućcie go na zewnątrz”? Czy ów monarcha będący symbolem Boga nie zaprzecza sam sobie? Dlaczego najpierw zaprasza na ucztę, a później z niej wyrzuca? Zaproszenie na ucztę może być rozumiane nie tylko jako zachęta do wspólnego posiłku, ale również jako wezwanie do skorzystania z uczty, jaką jest życie. Bóg, dając nam życie, ofiarował nam wiele darów, wiele możliwości, z których możemy korzystać. Zarówno w życiu, jak i przy stole obowiązują pewne zasady i kiedy ich nie respektujemy, ponosimy konsekwencje. W tym sensie widzimy, że zaproszenie jest gestem życzliwości, ale i przestrogi. Tu nie ma sprzeczności, lecz spójność relacji.
Jezu! Dziękuję za to, że tyle razy zapraszasz mnie do stołu. Dziękuję za bezcenny dar życia. Dziękuję za życzliwe ostrzeżenie. Niech nikt i nic nie odłączy mnie od Twojej miłości.

Rozważania zaczerpnięte z Ewangelia 2026
ks. Jerzy Jastrzębski
Edycja Świętego Pawła