Sam na sam z Bogiem w ciszy
Śmierć Jana Chrzciciela była ogromnym wstrząsem dla wszystkich, także dla Jezusa, który widząc, że sytuacja jest napięta, oddalił się w miejsce odludne. Czy chodziło tylko o względy bezpieczeństwa? Przecież Jan Chrzciciel mówił jasno, kim jest Jezus. Herod z pewnością zasięgał informacji również na temat Jezusa. Mogły być jeszcze inne motywy oddalenia się Jezusa. Nie próbujmy wyliczyć ich wszystkich, ale rozważmy potrzebę wyciszenia. Jezus uczy, że zawsze warto – zwłaszcza po chwilach bardzo trudnych – schować się w ciszę, która pomaga nam odnaleźć równowagę psychiczną i duchową i na nowo usłyszeć rytm bicia naszego serca. Zbyt duże tempo życia może przynieść niemałą szkodę dla relacji z Bogiem. I choć Jezus nie bał się ludzi, to jednak przypomina, że są takie chwile, kiedy powinniśmy pobyć w ciszy sam na sam z Nim.
Jezu! Naucz mnie sztuki zatrzymywania się w życiu i rezygnacji ze zbędnych zajęć. Chcę się zatrzymywać choć na chwilę, aby usłyszeć Twój głos w moim sercu. Pragnę pokochać ciszę z Tobą.

Rozważania zaczerpnięte z Ewangelia 2026
ks. Jerzy Jastrzębski
Edycja Świętego Pawła