Miłość to obecność
„Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania innych” – te słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego mimo upływu czasu nie tracą na aktualności. Mogą być one również pięknym komentarzem do rozważanego dziś fragmentu Ewangelii. Jezus w Mateuszu widział nie kolaboranta, celnika i grzesznika, lecz przede wszystkim człowieka spragnionego miłości. Dostrzegł w nim obraz i podobieństwo do Boga, które zagubił albo o nim zapomniał. Spojrzenie i głos Jezusa zmieniły wszystko. Jego słowa: „Pójdź za Mną!” stały się impulsem do zmiany życia. Mateusz od tej chwili zrozumiał, że miłość to obecność. Odkrył, że liczy się przede wszystkim towarzyszenie Jezusowi zawsze i wszędzie.
Jezu! Nieustannie Ciebie szukam, choć nie zawsze we właściwy sposób. Bywa, że szukając Twej miłości, źle traktuję ludzi. Ty jednak pokazujesz mi, że można inaczej. Naucz mnie tego, Mistrzu.
Rozważania zaczerpnięte z Ewangelia 2026
ks. Jerzy Jastrzębski
Edycja Świętego Pawła